Większość ludzi myśli, że plastik wyrzucony do kosza po prostu „znika”. W rzeczywistości ogromna część odpadów trafia do rzek, mórz i oceanów, gdzie przez lata tworzy ogromne skupiska śmieci unoszących się na wodzie.

Z daleka mogą wyglądać niegroźnie. Czasem przypominają zwykłe plamy lub pojedyncze odpady dryfujące po powierzchni. Problem polega na tym, że takich miejsc są tysiące, a część z nich osiąga rozmiary większe niż całe państwa.

To jeden z najbardziej niedocenianych problemów środowiskowych współczesnego świata.

Skąd biorą się pływające wysypiska?

Większość odpadów trafia do wody przez działalność człowieka.

Są to między innymi:

plastikowe butelki,
reklamówki,
opakowania po żywności,
sieci rybackie,
jednorazowe kubki i pojemniki,

odpady wyrzucane do rzek lub pozostawiane na plażach.

Deszcz i wiatr przenoszą śmieci do kanalizacji oraz rzek, a stamtąd odpady trafiają do mórz i oceanów. Prądy morskie gromadzą je później w ogromnych skupiskach, tworząc tzw. pływające wyspy śmieci.

Plastik nie znika
Największym problemem jest to, że plastik rozkłada się bardzo długo.

Niektóre odpady mogą pozostawać w środowisku przez setki lat. Z czasem nie znikają całkowicie, lecz rozpadają się na coraz mniejsze fragmenty, tworząc mikroplastik.

Te drobne cząsteczki trafiają:

do wody,
do gleby,
do organizmów zwierząt,
a ostatecznie także do organizmu człowieka.

Mikroplastik wykrywano już między innymi w rybach, soli morskiej, wodzie pitnej, a nawet w ludzkiej krwi.

Zagrożenie dla zwierząt
Dla wielu zwierząt odpady unoszące się na wodzie są śmiertelnym zagrożeniem.

Ptaki morskie, żółwie czy ryby często mylą plastik z pożywieniem. Połknięte odpady mogą blokować układ pokarmowy, powodować głód i prowadzić do śmierci.

Dużym problemem są także sieci rybackie i fragmenty plastiku, w które zwierzęta się zaplątują. Ogranicza to ich ruch, powoduje rany i często uniemożliwia przeżycie.

Wraz ze wzrostem ilości odpadów pogarsza się również stan całych ekosystemów wodnych.

Wpływ na wodę i środowisko
Pływające odpady nie są obojętne dla środowiska.

Pod wpływem słońca i temperatury plastik może uwalniać toksyczne substancje chemiczne do wody. Zanieczyszczenia wpływają na organizmy wodne oraz jakość ekosystemów.

Dodatkowo odpady ograniczają dostęp światła do wody, zaburzając rozwój niektórych organizmów i roślin wodnych.

To problem, który wpływa nie tylko na oceany, ale także na jeziora, rzeki i wody gruntowe.

Wpływ na ludzi
Choć problem wydaje się odległy, jego skutki dotyczą również ludzi.

Zanieczyszczona woda i mikroplastik trafiają do łańcucha pokarmowego. Oznacza to, że odpady obecne w oceanach mogą wracać do nas poprzez żywność i wodę.

Naukowcy badają obecnie wpływ mikroplastiku na zdrowie człowieka. Coraz częściej mówi się o możliwym wpływie na:

układ hormonalny,
odporność,
układ oddechowy,
oraz funkcjonowanie organizmu w dłuższej perspektywie.

Problemem są również toksyczne substancje uwalniane przez rozkładające się odpady i spalanie plastiku.

Czy można to zatrzymać?
Całkowite rozwiązanie problemu będzie bardzo trudne, ale można ograniczyć jego skalę.

Duże znaczenie mają:

ograniczanie plastiku jednorazowego,
odpowiednia segregacja odpadów,
recykling,
sprzątanie rzek i plaż,
korzystanie z produktów wielorazowych,
oraz większa świadomość społeczeństwa.

Najważniejsze jest jednak zrozumienie, że śmieci wyrzucone „gdziekolwiek” bardzo często nie znikają. W końcu trafiają do środowiska naturalnego.

Podsumowanie
Pływające wysypiska śmieci są jednym z symboli problemów współczesnego świata. Pokazują, jak ogromny wpływ na środowisko mają codzienne decyzje ludzi i nadmierne zużycie plastiku.

Choć pojedyncza butelka czy reklamówka wydają się mało znaczące, w skali milionów ludzi tworzą problem, który wpływa na wodę, powietrze, zwierzęta i zdrowie człowieka.

I właśnie dlatego coraz ważniejsze staje się nie tylko sprzątanie skutków, ale przede wszystkim ograniczanie ilości odpadów, które trafiają do środowiska.